2008-2009

2009 – Krzysztof Świerkosz – „OBIEŻYŚWIAT”
Krzysztof Świerkosz – oto przyrodnik, obieżyświat. Dobrze wie, że kiedy nikt nie patrzy to w każdym z nas trzęsie się ziemia i niepokorny duch. I pora wyruszyć w poetycko zaczarowaną podróż do nieodkrytych miejsc, w podróż która prowadzi go wciąż do bliskich mu miejsc i ludzi. Niekiedy stojąc z nim cicho przy oknie zapatrzymy się w okna kładącego się do snu wielkiego miasta, innym razem zadrżymy, gdy nagle obok nas upadnie mały, maleńki, zwykły liść.

2009 – Rafał Świć – „WYPRZEDAŻ POSEZONOWA”
Czy prorok może pojawić się w obszernym swetrze i wytartych dżinsach? Rafał Świć poszukuje odpowiedzi na pytania n-i-e-o-d-p-o-w-i-e-d-z-i-a-l-n-e, idzie tropem szarej codzienności patrząc na nią uważnie. Jako twórca potrafi ją misternie opisać. I wyprzedaje myśli, które jak rozmyte plamy kolorów nakładają się warstwami na siebie.

2009 – Zofia Staniszewska – „JAK TO BYŁO Z ZOFIĄ I GWIAZDĄ”
Z poetyckiej opowieści Zofii Staniszewskiej poznamy prawdziwą historię Zofii która niejedno ma imię. Niebanalna to rozmowa z czytelnikiem, bo przecież żaden poranek nigdy wprost nie zapowiada szczęścia lub katastrofy. Wstajemy rano i zaczyna toczyć się życie. Zofia już wie jak patrzeć na wszechświat, już wie jak rozmawiać z Panem Bogiem.

2009 – Marta Sas – „WIERSZE WĘDROWNE”
Marta Sas, to pseudnim literacki poetki emigrantki obecnie mieszkającej w Kanadzie. Serce ma pełne pytań, wielkich znaków zapytania i tęsknoty lecz dopełnia swoje postrzeganie świata zachwytem nad życiem. Gwiazdy trzyma mocno w garści a jej opowieści są pełne smutku i łagodności. A jednak potrafią roztańczyć się nad ranem…

2009 – Teresa A. Pawłowska – „KONTRAPUNKT DO SMAKU DZIEGCIU”
Teresa Anna Pawłowska jest autorką nie tylko wierszy, ale również piosenek i tekstów kabaretowych. Ten zbiór jej poezji ma jednak wymiar magiczny, to magia obrazów od których już nie potrafimy oderwać wzroku, przejść obojętnie. To pejzaże wewnętrzne, mowa jej duszy.

2009 – Dorota Grzesiak – „DLA”
Dorota Grzesiak, mistrzyni intymnej rozmowy, cichego dialogu, mówienia szeptem. Jak nikt inny panuje nad tajemniczymi dźwiękami, wabi nas subtelną metaforą. Owija słońce wokół palca, tak aby nie zagubić jego światła gdzieś w codziennym pośpiechu.

Reklamy